Dawno nie pokazywałam niczego nowego, ponieważ trochę brakuje mi czasu, siły, a ostatnio nawet internetu...
Oba zestawy z ostatniej słonecznej niedzieli.
Pierwszy, elegancki, został stworzony specjalnie dla panterkowej bluzeczki i złotej torebki z SH.
Drugi natomiast jest luźniejszy, w sam raz na popołudniową przejażdżkę do miasta.
Pogoda była tak piękna, że wszystkie zwierzaki postanowiły pozować do zdjęć (nie duszę pieska;)).
A w domu...
Kura, którą dostałam od sąsiadki, z szyldem od "Qry Domowej", którą serdecznie pozdrawiam.
Bardzo podobają mi się rzeczy z drutu, dlatego mam ich dosyć dużo: serwetnik, wazon z SH, stojaczek z filiżankami od przyjaciół z Anglii.
Kosz to mój ostatni nabytek.
Ptaszki, które wiszą w mojej kuchni kupiłam kiedyś w SH.
Pozdrawiam i ciepłych dni Wam życzę !