Kiedyś usłyszałam, że powinnam nosić proste i klasyczne fasony. Wiem, że to prawda, bo taki strój byłby odpowiedni do mojego wieku, mojej figury i statusu matki, ale wtedy to nie byłabym ja:). Dlatego dzisiaj nie będzie modnie i klasycznie, a po mojemu - trochę country, trochę retro.
Pierwszy zestaw to przede wszystkim kolorowa, falbaniasta spódnica i pożyczony od córki kapelusz.
Drugi to różowa bluzka i granatowa spódnica kupione przez moją córkę w SH i retro dodatki.
A w domu.. jak przechowuję biżuterię, czyli pudełka i szkatułki:).
Na koniec zdjęcie mojej córki, która wczoraj miała studniówkę i wyglądała właśnie tak:).
Pozdrawiam bardzo serdecznie!
